Polska
Polacy w Naddniestrzu
W Słobodzie-Raszkowie katolicy wprowadzili Najświętszy Sakrament do zbudowanego nocami, bez zgody władz kościoła. Władze odpowiedziały natychmiastową blokadą miejscowości, a buldożery zniszczyły świątynię do fundamentów - gruz usunięto w ciągu jednego dnia.
Miejscowi katolicy przez lata bezskutecznie zabiegali o rejestrację parafii i regularne wizyty księdza z Kiszyniowa. Gdy petycje, w tym kierowane do Moskwy, nie przyniosły skutku, mieszkańcy w 1975 r. zaczęli nocami budować niewielki kościół bez zezwolenia.
Po pacyfikacji funkcjonariusze stali przed domami, a dzieciom nie pozwalano iść do szkoły. Mimo to wierni nadal uczestniczyli w nielegalnych nabożeństwach, a Piotr Pogrebny, działając za specjalnym zezwoleniem kard. Stefana Wyszyńskiego, udzielał im Komunii.
Parafię zarejestrowano dopiero pod koniec 1988 r., wraz z liberalizacją w ZSRS. Dziś działające od 2020 r. Towarzystwo Polskiej Kultury „Mała Ojczyzna” liczy 175 członków - około jednej czwartej mieszkańców Słobody-Raszkowa, mimo że język polski słychać tam już głównie w kościele.