24 maja 1941 1941

II wojna światowa

Symbol brytyjskiej floty zginął w osiem minut, bo akurat był pod ręką

24 maja 1941 r. niemiecki pancernik „Bismarck” zatopił w osiem minut krążownik liniowy HMS „Hood”, uważany za najpiękniejszy okręt brytyjskiej marynarki i symbol jej morskiej dominacji - choć w rzeczywistości był już wtedy przestarzałą konstrukcją z czasów I wojny światowej, wysłaną do starcia głównie dlatego, że akurat była dostępna.

Jak opowiada Iain Ballantyne, redaktor „Warships International Fleet Review” i autor książki o „Bismarcku”, „Hood” służył od 1920 r. i uchodził za okręt flagowy brytyjskiej dominacji na morzach, ale nie był przygotowany do walki z nowoczesnym niemieckim pancernikiem. Jego nagła, błyskawiczna zagłada wywołała w Wielkiej Brytanii prawdziwy szok - tym większy, że kraj w maju 1941 r. samotnie opierał się III Rzeszy, Niemcy właśnie zajęli Kretę, a Royal Navy na Morzu Śródziemnym była miażdżona przez Luftwaffe.

Pancernik HMS „Prince of Wales”, walczący wraz z „Hoodem”, zdołał jednak kilkukrotnie trafić „Bismarcka”, przebijając mu m.in. zbiornik paliwa - co, jak zauważa Ballantyne, zamieniło zwycięstwo Niemców w zwycięstwo pyrrusowe: zamiast kontynuować korsarską misję na Atlantyku, „Bismarck” musiał odtąd uciekać w stronę okupowanej Francji, ścigany przez Royal Navy.

Chęć pomszczenia „Hooda” - połączona z obawą, że „Bismarck” połączy siły z pancernikami „Scharnhorst” i „Gneisenau”, zagrażając konwojom z Ameryki - stała się według Ballantyne'a głównym motorem brytyjskiego pościgu, który trzy dni później zakończył się zatopieniem niemieckiego okrętu.