5 marca 1940 1940

II wojna światowa

Przedwojenna gwiazda przygodowej prozy w Dachau

5 marca 1940 r. Józef Białoskórski - przed wojną popularny autor wspomnień z francuskiej Legii Cudzoziemskiej, odkryty dla publiczności przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego - został przewieziony do KL Dachau i zarejestrowany jako więzień numer 1801. Po wojnie oskarżył w prasie Kurta Schumachera, późniejszego szefa niemieckich socjaldemokratów, o uderzenie go chochlą za dopytywanie się o zupę.

Boy-Żeleński w 1934 r. nagłośnił w „Wiadomościach Literackich” rękopis nieznanego wówczas autora, który miał spędzić dziesięć lat w Legii Cudzoziemskiej - walcząc na Saharze, w Indochinach i Syrii. Książka „10 lat piekła w Legii Cudzoziemskiej” była wielokrotnie wznawiana, a Białoskórski na krótko stał się rozpoznawalną twarzą literatury przygodowej.

Historyk Sebastian Reńca, odtwarzając jego biografię z archiwów (w tym Arolsen Archives i dokumentów obozowych zachowanych w KZ-Gedenkstätte Dachau - gdzie odnalazł egzemplarz powojennych wspomnień pisarza, którego nie znalazł ani w katalogu Biblioteki Narodowej, ani w zbiorach sosnowieckich), ustalił, że Niemcy aresztowali Białoskórskiego w Sosnowcu 11 października 1939 r., a 5 marca 1940 r. przewieźli go z Sachsenhausen do Dachau w transporcie liczącym ok. 1,5 tys. osób.

W obozie Białoskórski trafił do konspiracyjnej grupy „Samoobrona”, organizującej leki i korespondencję poza cenzurą. Po wojnie w liście prasowym z 1947 r. obwinił Kurta Schumachera - póżniejszego przewodniczącego SPD, a wówczas sztubowego, czyli funkcyjnego kapo tego samego bloku rozdającego m.in. zupę - o bicie go chochlą za upominanie się o przydział zupy. Mimo powojennej aktywności w środowisku byłych więźniów pisarz zniknął z encyklopedii i słowników literackich; gdy w latach 90. próbował wrócić do druku, redakcja odmówiła, uznając jego twórczość za przestarzałą.