Polska
Zamach na Spychalskiego w Karaczi
Na lotnisku w Karaczi ciężarówka wjechała w grupę witającą marszałka PRL Mariana Spychalskiego. Zginął wiceminister spraw zagranicznych Zygfryd Wolniak - zamachowiec był przekonany, że zabił „polskiego prezydenta”, pomylił go jednak z Wolniakiem.
Furgon oznakowany symbolami linii lotniczych przyspieszył jakieś 30 metrów przed szpalerem witających i wjechał w tłum oraz w eskortujących motocyklistów, wlokąc ciała rannych i zabitych jeszcze przez kolejne 20-30 metrów, zanim zgasł mu silnik. Zginęły cztery osoby, w tym Wolniak, a 18 osób zostało rannych; jego zmasakrowanego ciała nie dało się od razu zidentyfikować na miejscu.
Zamachowcą okazał się 45-letni Mohammad Feroz, kierowca Pakistańskich Linii Lotniczych i członek islamistycznej partii Jamaat-e-Islami. Skończył pracę o 7 rano w dniu zamachu, ale pozostał na płycie lotniska i wykorzystując nieuwagę zmiennika ukradł samochód, którym później wjechał w tłum.
Oficjalnie Pakistan przyjął wersję o samodzielnym działaniu psychicznie chorego sprawcy, choć poszlaki (zaplanowana trasa ciężarówki, wcześniejsze odwołanie zwiedzania stoczni z powodu strajków) sugerowały działanie skoordynowane. Autor zestawia tę wersję z co najmniej czterema konkurującymi hipotezami o inspiratorach zamachu - od CIA po islamistów związanych ze zbliżającymi się wyborami w Pakistanie - bez jednoznacznego rozstrzygnięcia.