ZSRS
Dwa lata przed zamachem Moskwa zapowiedziała środki „poza dezinformacją”
13 maja 1981 r. na placu św. Piotra Mehmet Ali Ağca postrzelił Jana Pawła II. Jak ustalił prokurator IPN Michał Skwara w postanowieniu o umorzeniu śledztwa - zamykanym z powodu przedawnienia, nie z braku dowodów - zamach był dziełem zbrojnego związku przestępczego z udziałem funkcjonariuszy komunistycznej Bułgarii.
Według ustaleń przywołanych w recenzji książki „Agca nie był sam” (Michał Skwara, Andrzej Grajewski), w zacieraniu śladów i wpływaniu na włoski sąd oraz na samego Ağcę mieli uczestniczyć także funkcjonariusze służb specjalnych NRD i ZSRS. Jednym z tropów, których nie zbadał do końca włoski sędzia i prokurator, były kontakty Ağcy z funkcjonariuszem KGB z ambasady sowieckiej w Teheranie.
Autorzy przywołują dokument kierownictwa sowieckiego z 1979 r. - dwa lata przed zamachem - nakazujący sięgnięcie w „walce z papieżem” po środki „wykraczające poza dezinformację i dyskredytację”. Wśród sygnatariuszy tego dokumentu KC KPZR miał się znaleźć Michaił Gorbaczow.
Historyk Andrzej Grajewski w drugiej części książki opisuje kolejne „kręgi piekieł” otaczające polskiego papieża: komunistyczny reżim w Moskwie, sowieckie służby specjalne, bułgarskich podwykonawców, Turków bezpośrednio przygotowujących zamach oraz służby bezpieczeństwa innych krajów bloku wschodniego.