XX wiek
218 depesz do Lenina i terror z pociągu pancernego
21 marca 1919 r. prezydent Węgier Mihály Károlyi ustąpił, oddając władzę „ludowemu proletariatowi” - i tego samego dnia proklamowano Węgierską Republikę Rad pod faktyczną władzą Béli Kuna, który przez następne cztery miesiące wymieniał z Leninem 218 depesz, licząc na pomoc wojskową, która nigdy nie nadeszła.
Kun przybył do Budapesztu z Rosji z grupą ok. 80 zaufanych współpracowników i zapleczem finansowym z Moskwy. Prezydent Károlyi, świadomy komunistycznej agitacji, wcześniej uwięził Kuna, ale nie powstrzymał wzrostu jego popularności - gdy obce wojska zaczęły zajmować już etnicznie węgierskie ziemie, uznał, że tylko sojusz z bolszewicką Rosją może uratować granice kraju.
Terror wobec przeciwników reżimu organizował komisarz Tibor Szamuely, kontrolujący Czerwoną Straż - jego oddziały podróżowały specjalnym pociągiem pancernym do zbuntowanych miejscowości, siejąc egzekucje. Artykuł przytacza opowieść o powieszeniu przez Szamuelyego ojca i syna w Szolnoku; w ciągu ponad czterech miesięcy organy republiki zamordowały ok. 600 osób.
Armia Czerwona nie zdołała przebić się przez Rumunię, by połączyć się z węgierskimi towarzyszami, bo sama była w tym czasie pod presją „białych” na Ukrainie. Gdy w sierpniu 1919 r. wojska rumuńskie wkroczyły do Budapesztu, Kun uciekł przez Wiedeń do Rosji, a Szamuely zastrzelił się przy próbie nielegalnego przekroczenia granicy z Austrią.