noc z 6 na 7 października 1620 1620

Rzeczpospolita

Hetman, który nie chciał uciekać

Podczas rozprzężonego odwrotu spod Cecory Tatarzy uderzyli nocą na polski tabor pod Mohylowem Podolskim. Hetman Stanisław Żółkiewski odmówił ucieczki i zginął, wierny ideałowi heroicznej śmierci, który sam opisał w młodości.

Klęska z Turkami pod Cecorą 19 września 1620 r. złamała morale wojska Żółkiewskiego - ruszyły grabieże i dezercje, a zapowiedź hetmana, że po powrocie do Polski ukarze winnych, tylko przyspieszyła ucieczki. Obronny tabor zdołał ruszyć ku granicy, ale w marszu porządek ponownie się rozpadł.

W chaosie pod Mohylowem Podolskim, w nocy z 6 na 7 października, na rozbity tabor uderzyli Tatarzy. Według przekazu Żółkiewski nie chciał uchodzić z pola walki i miał przebić szablą własnego konia, choć ostatecznie wsadzono go na innego wierzchowca. Zginął, broniąc się do końca.

Hetman pozostał wierny deklaracji z własnego testamentu z 1605 r., w którym wyrażał pragnienie oddania życia za wiarę, oraz ideałowi heroicznej śmierci, jaki wcześniej opisał w swojej „Pobudce do cnoty”, sławiącej Spartan dowodzonych przez Leonidasa.