Polska
Budziciel polskich sumień
Stefan Żeromski zmarł 20 listopada 1925 r., a jego pogrzeb trzy dni później stał się wielką manifestacją narodową. Według relacji przytoczonej w artykule, nieudekorowanie wpływowego szwedzkiego krytyka Fredrika Bööka polskim odznaczeniem mogło przyczynić się do utraty przez pisarza literackiego Nobla.
Kondukt pogrzebowy przeszedł z Zamku Królewskiego na cmentarz ewangelicko-reformowany przy ul. Żytniej; nad tłumem krążyły samoloty zrzucające ulotki ku czci pisarza, a przy ulicach Wolskiej i Młynarskiej musiała interweniować konna policja. Po publikacji „Przedwiośnia” w 1924 r. Żeromskiego atakowano jako rzekomego rzecznika komunizmu, choć sam pisarz wyjaśniał, że powieść miała przed komunizmem ostrzegać, nie zachęcać do niego.
Żeromski był nominowany do literackiej Nagrody Nobla w latach 1921-1924. Według relacji Konrada Czarnockiego polski poseł w Sztokholmie odmówił polskiego odznaczenia wpływowemu profesorowi Fredrikowi Bööckowi, obawiając się posądzenia go o germanofilstwo - urażony uczony miał następnie użyć swoich wpływów przeciw kandydaturze Żeromskiego.
Autor zaznacza, że Böök nie był jedynym powodem porażki: inni członkowie Komitetu Noblowskiego uznawali twórczość Żeromskiego za niewystarczająco oryginalną, a wydany w 1922 r. „Wiatr od morza” spotkał się z oskarżeniami o polski imperializm i germanofobię. W tym kontekście późniejszy Nobel dla Władysława Reymonta jawił się niemal jako cud.