ZSRS
Jeden kwiat na trumnie kompozytora, który umarł razem ze Stalinem
5 marca 1953 r. o godz. 21.50 zmarł Józef Stalin - tego samego dnia zmarł też kompozytor Siergiej Prokofjew, ale jego skromny pogrzeb zupełnie przyćmiły państwowe uroczystości ku czci dyktatora: na trumnę kompozytora trafił tylko jeden doniczkowy kwiat, bo prawie wszystkie kwiaty w Moskwie zagarnięto dla Stalina.
Stalin dostał udar mózgu w nocy z 28 lutego na 1 marca po zakrapianym przyjęciu na daczy w Kuncewie, ale ochrona bała się wejść bez wezwania - znaleziono go nieprzytomnego dopiero późnym wieczorem tego samego dnia. Beria, Malenkow, Bułganin i Chruszczow, wezwani na miejsce, uznali, że chrapiący wódz po prostu zasnął, i rozjechali się do domów; lekarze dotarli kilka godzin później, a najlepsi specjaliści w tym czasie siedzieli w więzieniach z powodu kampanii przeciw „lekarzom mordercom”.
5 marca Stalin zwymiotował krwią, jego skóra i wargi zsiniały - córka Swietłana Alliłujewa zapamiętała „kamienny spokój i kamienny ból” oraz ostatnie przerażające spojrzenie ojca. Zmarł wieczorem tego dnia, nie dokończywszy przygotowywanej nowej czystki wymierzonej w żydowskich lekarzy i część najwyższych działaczy partyjnych.
Podczas trzydniowego wystawienia ciała w Sali Kolumnowej Domu Związków w Moskwie zgromadziły się tłumy odcięte wojskowymi ciężarówkami od sąsiednich dzielnic - poeta Jewgienij Jewtuszenko opisał tę masę ludzi jako śmiercionośny wir, w którym miażdżono słabszych; według Chruszczowa zginęło 109 osób. W łagrach wiadomość o śmierci Stalina część więźniów politycznych przyjęła z otwartą radością.