Odrodzenie Polski
Niepopularny regent ogłasza niepodległość
7 października 1918 r. Rada Regencyjna, w której zasiadał powszechnie znienawidzony za współpracę z Niemcami książę Zdzisław Lubomirski, ogłosiła odezwę zapowiadającą pełną niepodległość Polski - miesiąc przed powrotem Piłsudskiego z Magdeburga.
Przyjmując w 1917 r. godność regenta z rąk niemieckich i austro-węgierskich okupantów, książę Zdzisław Lubomirski - dotąd podziwiany jako nieugięty prezydent Warszawy - wywołał bolesne rozczarowanie wśród mieszkańców. Jego żona Maria zapisała w dzienniku, że przed przyjęciem nominacji mąż wyznał jej, iż gdyby nie wiara, popełniłby samobójstwo.
Mimo to 7 października 1918 r. Rada Regencyjna ogłosiła odezwę „Do narodu polskiego”, zapowiadającą nadejście pełnej niepodległości, utworzenie reprezentatywnego rządu, demokratyczne wybory i zwołanie Sejmu. W kolejnych dniach Rada przejęła zwierzchnictwo nad wojskiem i zaczęła budować administrację państwową, zanim 10 listopada do Warszawy wrócił z Magdeburga Józef Piłsudski.
Żona Lubomirskiego oceniała później, że jej mąż stracił dla tej „ofiary” cały swój kapitał moralny i polityczny. Historyk Tomasz Stańczyk dowodzi jednak, że dzięki niepopularnej pracy regentów Piłsudski nie zaczynał budowy państwa od zera - przejął rozwiniętą administrację, sądownictwo, szkolnictwo i wojsko.