26 marca 1943 1943

Zbrodnie wojenne

Zgubione w ucieczce przed UPA niemowlę wyrosło na kosmonautę

26 marca 1943 r. UPA zamordowała ok. 180 Polaków w wołyńskiej wsi Lipniki. Postrzelona podczas ucieczki matka zgubiła wtedy w panice swojego półtorarocznego synka Mirosława - odnaleziono go dopiero nad ranem, żywego, owiniętego w kurtkę ojca. Chłopiec przeżył, by w 1978 r. stać się jedynym Polakiem, który poleciał w kosmos.

Opisującego tę historię Władysława Hermaszewskiego, starszego brata kosmonauty, poprowadził z grupą kilkuset mieszkańców wsi do ucieczki z okrążenia własny ojciec. „Widok był przerażający - relacjonował po latach. - Było to istne piekło na ziemi”: płonące strzechy, panika, krzyki rannych i matki szukające w ciemności swoich dzieci.

Gdy wrócił do Lipnik, zastał w głębokim rowie dziesiątki zakrwawionych zwłok z głowami rozerwanymi od kul lub rozwalonymi od siekier - kobiet, dzieci i starców, w tym ciało własnego dziadka leżące przy topoli. Jak zauważa autor relacji, masakra w Lipnikach wpisuje się w szereg „setek” podobnych zbrodni UPA na Wołyniu w tym samym okresie.

Mirosław Hermaszewski, uratowany tej nocy jako niemowlę, trzy i pół dekady później odbył lot kosmiczny, pozostając do dziś jedynym Polakiem, który był w kosmosie. Historię rodziny spisał jego starszy brat Władysław w książce „Masakra w Lipnikach”.