Świat
Karabiny w futerałach na skrzypce - masakra na lotnisku Lod
30 maja 1972 r. trzej członkowie Japońskiej Armii Czerwonej wylądowali na lotnisku Lod pod Tel Awiwem i wyjęli z futerałów na skrzypce czeskie karabinki z odciętymi kolbami oraz granaty. W hali odbioru bagażu zabili 26 osób, w tym 17 chrześcijańskich pielgrzymów z Puerto Rico.
Z trzech zamachowców przeżył tylko Kōzō Okamoto - Yasuyuki Yasuda zginął od kuli własnego kolegi w zamieszaniu strzelaniny, a Tsuyoshi Okudaira od własnego granatu (nieustalone, czy był to wypadek czy samobójstwo). Wśród ofiar był ceniony izraelski naukowiec Aharon Katzir, przewodniczący Narodowej Akademii Nauk, planujący kandydować na prezydenta Izraela.
Atak sfinansowano z okupu 65 mln dolarów, jaki RFN zapłaciła palestyńskiemu Ludowemu Frontowi Wyzwolenia Palestyny za uwolnienie porwanego wcześniej samolotu Lufthansy, na pokładzie którego leciał 19-letni Joseph Kennedy, syn Roberta Kennedy’ego. Dowódcę zbrojnego ramienia LFWP, Wadiego Haddada, kilka lat później zabili specjaliści Mossadu od „mokrej roboty” - otruli go czekoladkami przesłanymi do NRD, gdzie zmarł w 1978 r.; z dokumentów archiwisty KGB Wasilija Mitrochina wynikało, że Haddad był agentem sowieckiego wywiadu.
Ocalały zamachowiec Okamoto w izraelskim więzieniu próbował przejść na judaizm - odmówiono mu, więc usiłował sam się obrzezać. Po 13 latach wymieniono go w ramach wymiany jeńców; dziś mieszka w Bejrucie, przeszedł na islam, a Liban odmawia jego ekstradycji do Japonii.
Założycielka organizacji, Fusako Shigenobu, spędziła 30 lat na Bliskim Wschodzie jako „imperatorowa terroru”, zanim w 2000 r. wróciła do Japonii z fałszywym paszportem, ukrywając się przebrana za mężczyznę w hotelu w Osace - rozpracował ją kontrwywiad, a w 2006 r. skazano ją na 20 lat więzienia.