14 marca 1980 1980

PRL

Nagrody dla kierownictwa LOT-u za wydłużenie żywotności silników

14 marca 1980 r. tuż przed lądowaniem na Okęciu rozbił się samolot Ił-62 „Kopernik”, zabijając wszystkie 87 osób na pokładzie, w tym piosenkarkę Annę Jantar. Śledztwo ujawniło, że kierownictwo LOT-u dla oszczędności przedłużyło fabryczny limit żywotności silników z 5 do nawet 9 tys. godzin - a minister komunikacji przyznawał za to nagrody, choć połowa eksploatowanych silników nie dociągała nawet do pierwotnej normy.

Bezpośrednią przyczyną katastrofy było pęknięcie zmęczeniowe wału sprężarki w jednym z silników, spowodowane ukrytą wadą materiałową - na wale znaleziono rysę, przypuszczalnie od noża tokarskiego, której pochodzenia nigdy nie ustalono. Tajna notatka MSW ujawniła, że ten właśnie silnik wcześniej wykazywał wibracje, został wymontowany, a potem zamontowany ponownie bez naprawy.

Po rozerwaniu turbiny odłamki uszkodziły dwa kolejne silniki i przecięły cięgna sterów wysokości i kierunku - Ił-62, w przeciwieństwie do samolotów zachodnich, nie miał zdublowanego systemu sterowania. Choć raport komisji tego nie stwierdza wprost, przyjmuje się, że kpt. Paweł Lipowczan, dysponując już tylko lotkami, zdążył jeszcze zmienić kurs maszyny, by uniknąć uderzenia w zabudowania.

Tajny współpracownik SB informował władze, że odpowiedzialni za decyzję o przedłużeniu resursu będą „dążyć do zatuszowania nieprawidłowości”. Mimo to główny konstruktor Ił-62 ze strony radzieckiej, tydzień po katastrofie, określił ją wobec dyrekcji LOT-u jako „wypadek losowy” - a komunikat PAP był tak lakoniczny, że „Życie Warszawy” umieściło informację o największej katastrofie lotniczej w historii Polski na pierwszej stronie, ale u samego dołu.