Polska
Pisarz na sto dwa
Józef Hen, urodzony jako Józef Cukier, obchodził 102. urodziny jako najdłużej żyjący polski pisarz. Jego wspomnienia o Emilu Zátopku pokazują sportowca inaczej, niż zapamiętała go historia - od kiełbasy kupionej na reglamentację po miotłę w rękach po 1968 roku.
Jesienią 1939 r. Hen opuścił Warszawę i przez lata wędrował i pracował w ZSRS - przy budowie szosy Kijów-Lwów, kolei Angren-Taszkent, w kołchozie nad Donem i fabryce w Samarkandzie. Wiosną 1944 r. trafił do Pierwszego Zapasowego Pułku 2. Armii Wojska Polskiego formowanego na Ukrainie.
W 1949 r. poznał Emila Zátopka, już po jego medalach na igrzyskach w Londynie, a przed trzema złotymi medalami w Helsinkach. Razem z dziennikarzem Zbigniewem Rogowskim kupił wówczas czeskiemu biegaczowi kilogram kiełbasy, bo żywność w Czechosłowacji była reglamentowana.
Z relacji Hena pochodzi też informacja, że Zátopek pracował wcześniej jako laborant chemiczny w Ostrawie, był dyplomowanym czołgistą, a po inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 r. wyszedł na ulicę z miotłą.