20 marca 1944 1944

II wojna światowa

Rodzinne koneksje z SS wyciągnęły go z niewoli, by stał się konfidentem

20 marca 1944 r. Armia Krajowa zastrzeliła w Warszawie mjr. Jerzego Kurpisza - oficera ZWZ-AK, którego z niemieckiej niewoli wyciągnęła matka, Niemka spokrewniona z Erichem von dem Bach-Zelewskim, późniejszym pacyfikatorem powstania warszawskiego. Zdobyte na nim dokumenty, nazwane „Planem Kurpisza”, dawały Niemcom wgląd w przygotowania AK do powstania.

Kurpisz, szef Wydziału II Komendy Okręgu Poznańskiego ZWZ-AK, został zatrzymany przez gestapo 25 maja 1943 r. w Poznaniu z planami przygotowywanego powstania przy sobie. Autor artykułu ocenia, że z racji rodzinnych powiązań nie mógł odmówić współpracy - jego „ucieczka” z niewoli 30 września 1943 r. była najprawdopodobniej przez Niemców sfingowana, a od grudnia 1943 r. działał jako ich agent w Warszawie.

Dokumenty wskazywały, że powstanie - w przeciwieństwie do faktycznie zrealizowanej akcji „Burza” - miało objąć najpierw tereny zachodnie, z udziałem zrzutu 60 tys. żołnierzy i armii gen. Andersa. Niemiecka placówka wywiadu oceniła je jednak jako „niekompletne, wadliwie opracowane i wewnętrznie sprzeczne” - ich analiza przestrzegała zarazem przed „skłonnością Polaków do przeceniania własnych możliwości”.

Polskie podziemie szybko zorientowało się, że Kurpisz jest zdrajcą, i zastrzeliło go 20 marca 1944 r. - choć, jak zaznacza autor, w dokumentach przewijają się rozbieżne daty jego aresztowania i egzekucji. Niemcy do końca nie wiedzieli wszystkiego: nie mieli pojęcia o istnieniu Wojskowej Służby Ochrony Powstania, choć dzięki innym przeciekom z kwatermistrzostwa AK zdołali zawczasu zabezpieczyć warszawskie lotniska przed szturmem powstańców.