II wojna światowa
Piła prezentem dla Marleny Dietrich kosztowała aktora życie
7 marca 1941 r. o godz. 7.10 w swoim warszawskim mieszkaniu zginął od kuli podziemia aktor Igo Sym - przedwojenny amant filmowy, który zasłynął popisowym numerem grania na pile w rewii i romansem z Marleną Dietrich (do której podarowana przez niego piła wisi do dziś w berlińskim muzeum aktorki), a w okupacji stał się reichsdeutschem i doradcą gubernatora Warszawy.
Egzekucję zlecił osobiście gen. Stefan Grot-Rowecki, a bezpośrednim impulsem było zaangażowanie Syma w produkcję propagandowego filmu „Heimkehr” o rzekomym prześladowaniu Niemców w przedwojennej Polsce. Podziemie odrzuciło pomysł otrucia aktora - mogłoby sugerować naturalną śmierć - na rzecz jawnego zamachu, mającego być ostrzeżeniem dla innych kolaborantów.
W odwecie Niemcy aresztowali ponad 400 osób i 11 marca 1941 r. w Palmirach rozstrzelali 21 zakładników, wśród nich aktorów Leona Schillera, Stefana Jaracza, Elżbietę Barszczewską i Lidię Wysocką - pobyt w obozie odnowił gruźlicę Jaracza, co doprowadziło do jego śmierci w sierpniu 1945 r. Niemcy fałszywie oskarżyli też o zamach aktora Dobiesława Damięckiego, rozwieszając za nim listy gończe, choć nie miał z tym nic wspólnego.
Losy trzech braci Syma potoczyły się zupełnie inaczej: Alfred po wojnie kontynuował karierę muzyczną w Austrii, a najstarszy, Ernest, profesor biologii, przez całą okupację działał w AK, produkując na potrzeby konspiracji granaty i trucizny - zginął w 1950 r. w wypadku samochodowym. Jego potomkowie do dziś nie przyznają się do pokrewieństwa z kolaborantem, twierdząc, że to tylko przypadkowa zbieżność nazwisk.