8 marca 1944 1944

ZSRS

Na dwóch deportowanych Bałkarów przypadał jeden uzbrojony żołnierz

8 marca 1944 r. władze sowieckie zaczęły deportować z Kaukazu całą ludność bałkarską - ok. 37 tys. osób, głównie kobiet, dzieci i starców. Dostali dwie godziny na spakowanie tego, co mogli unieść, a operację pilnowało ponad 21 tys. funkcjonariuszy NKWD i żołnierzy - czyli statystycznie jeden uzbrojony człowiek na dwóch deportowanych.

Oficjalnym pretekstem była rzekoma masowa kolaboracja Bałkarów z Niemcami, oparta głównie na wydarzeniach nad rzeką Czerek z listopada 1942 r., gdy kilkunastu miejscowych mężczyzn zdobyło działo przeciwlotnicze i zabiło trzech żołnierzy Armii Czerwonej. W odwecie NKWD zamordowało ok. 700 cywilów, w tym 150 dzieci - komisja badająca sprawę po upadku ZSRS uznała to za akt ludobójstwa.

Historyk Mikołaj Iwanow podkreśla, że 37-tysięczny naród nie mógł zagrażać potędze państwa sowieckiego, a ponad 15 tys. Bałkarów służyło w tym czasie w Armii Czerwonej, wielu z odznaczeniami - co stoi w sprzeczności z oskarżeniem całej społeczności o zdradę. Dla porównania rosyjska kolaboracja związana z armią gen. Własowa liczyła setki tysięcy ludzi, a Rosjanie jako naród nigdy nie zostali poddani zbiorowej deportacji.

W Kazachstanie i Kirgistanie zesłańców celowo rozpraszano po najwyżej kilka rodzin w jednej miejscowości, by uniemożliwić opór i rozbić więzi społeczne - bez zgody NKWD nie mogli nawet odwiedzać krewnych w sąsiedniej osadzie. Według oficjalnych danych co ósmy deportowany zmarł z głodu, zimna lub chorób; powroty na Kaukaz zaczęły się dopiero po 1957 r., bez żadnego odszkodowania ze strony państwa.