27 maja 1941 1941

II wojna światowa

Wywiesili czarną flagę, ale „Rodney” i tak nie przestał strzelać

27 maja 1941 r. Royal Navy zatopiła niemiecki pancernik „Bismarck” - mimo że, według świadka z pokładu HMS „Rodney”, pod koniec starcia ktoś na niemieckim okręcie wywiesił czarną flagę, znany sygnał kapitulacji U-Bootów, a przełożony zabronił marynarzowi nawet wracać do tego tematu.

Jak relacjonuje Iain Ballantyne, redaktor „Warships International Fleet Review”, marynarz Tommy Byers z HMS „Rodney” zeznał synowi (nagranie trafiło do autora już po śmierci Byersa w 2004 r.), że widział sygnały świadczące o chęci poddania się Niemców, lecz przełożony odpowiedział, że jeśli „Bismarck” chce się poddać, to już za późno - ostrzał trwał dalej. Ballantyne nie uznaje tego za zbrodnię wojenną: uniwersalnym sygnałem kapitulacji jest opuszczenie bandery, do czego nie doszło, a fanatyczny dowódca eskadry adm. Günther Lütjens i tak by się nie zgodził; sygnały widzieli raczej zdesperowani marynarze z już niemal bezbronnego dziobu okrętu.

Starcie z bliska - „Rodney” zbliżył się na około 2 km, choć jego działa biły normalnie na ponad 20 km - Ballantyne porównuje do walki wręcz; świadkowie z obu stron nazywali finał „egzekucją”, „rzeźnią” i „morderstwem”. Z 2365 członków załogi „Bismarcka” ok. 700 wyskoczyło do wody, lecz uratowano tylko 116 - krążownik HMS „Dorsetshire” przerwał akcję ratunkową, bo w pobliżu pojawił się niemiecki U-Boot; midszypmen Joe Brooks, który sam wskoczył do wody ratować rozbitków, dostał za to tylko łagodną reprymendę od przerażonego o jego życie kapitana.

Ballantyne przywołuje też legendę krążącą w Royal Navy, według której podczas bitwy kilku polskich marynarzy zniknęło ze swoich stanowisk na „Rodney”, a szukający ich Brytyjczycy znaleźli ich ostrzących noże do abordażu - sam uważa to za „pewnie wymyśloną historię”, ale pokazującą, jaką reputację wśród Brytyjczyków wyrobili sobie Polacy. Noc wcześniej ORP „Piorun”, choć nie zdołał uszkodzić „Bismarcka” w nocnym starciu, wyczerpał jego załogę przed ostatecznym, decydującym atakiem.