18 czerwca 1757 1757

wojna siedmioletnia

Zwycięstwo chorwackich strzelców nauczyło Fryderyka Wielkiego respektu dla ognia karabinowego

18 czerwca 1757 r. pod Kolinem chorwaccy tyralierzy w służbie austriackiej pobili nacierających na bagnety Prusaków Fryderyka Wielkiego. Klęska na trwałe zmieniła pruską doktrynę wojskową - od tej pory podstawą szkolenia piechoty stało się zdyscyplinowane, gęste strzelanie, nie szarża na bagnety.

Fryderyk, podobnie jak rosyjski feldmarszałek Aleksander Suworow wiele lat później („Kula głupia - bagnet zuch!”), cenił przede wszystkim ofensywność i odwagę piechoty w walce wręcz. Pod Kolinem lekceważenie siły ostrzału formacji pieszych okazało się fatalne - według artykułu rozgoryczony król miał strofować uciekających słowami: „Bydlaki, chcecie żyć wiecznie?!”.

Historyk wojskowości podkreśla paradoks: mimo kultu bagnetu w retoryce wojskowej od XVIII w. aż do I wojny światowej większość strat w bitwach powodował ostrzał karabinowy, nie walka wręcz - rany bagnetowe stanowiły niewielki odsetek ofiar. Siła bagnetu była głównie psychologiczna: groźba brutalnego zwarcia często łamała wolę przeciwnika jeszcze przed fizycznym kontaktem.

W polskiej tradycji wojskowej walka na bagnety miała szczególne miejsce - symbolem został atak księcia Józefa Poniatowskiego na grobli falenckiej pod Raszynem, a wydana w 1827 r. w Królestwie Polskim instrukcja „Nauka podająca sposoby bicia się na bagnety” zawierała szczegółowe rysunki technik walki indywidualnej i zespołowej przeciw piechocie oraz kawalerii.