5 czerwca 1920 1920

sport

Zgubił but w biegu ulicami Warszawy, ale wyprzedził rywali

5 czerwca 1920 r. ulicami Warszawy pobiegło 47 zawodników w pierwszym otwartym biegu miejskim w historii Polski - trasą z Belwederu na Stare Miasto. Na mecie, przed kamienicą Fukiera, zawodnik WKS Warszawa Eugeniusz Sobolta, który w trakcie biegu zgubił but z powodu rozwiązanego sznurowadła, zdołał go jeszcze podnieść i dobiec na drugie miejsce.

Przy całej trasie zgromadziło się 100 tys. widzów - zabezpieczenia przygotowane przez policję szybko okazały się niewystarczające wobec takiego tłumu: tuż po sygnale startowym widzowie przerwali kordony, a policja musiała szarżować konno wzdłuż Alej Ujazdowskich, przewracając część publiczności. Sędzia dający sygnał startu, Maurycy Szlesser, nie miał nawet pistoletu startowego - wystrzelił w powietrze ostrą amunicją z rewolweru.

Władze przygotowały się na biegaczy trenujących w bieliźnie, co budziło zdziwienie mieszkańców i funkcjonariuszy - komendant policji państwowej m.st. Warszawy wydał osobny rozkaz, by nie aresztować uczestników za strój. Bieg zwyciężył Zygmunt Strubel, ale na szczególną uwagę zasłużył Sobolta, piłkarz WKS: potknął się, zgubił buty, pozbierał je z ziemi i mimo to wyprzedził trzech rywali, zdobywając drugie miejsce.

Zawody, nazwane później Biegami Belwederskimi, rozgrywano cyklicznie na początku czerwca do 1925 r. Dwaj reprezentanci WKS - Sobolta i Stanisław Wanicki - byli na co dzień piłkarzami klubu, który z czasu zawodów wyrosnie na Legię Warszawa; Wanicki zaprojektował później pierwsze własne boisko tego klubu wraz z trybunami.