historia gospodarcza
Cud „Pachnącego Portu”
Po zwycięstwie w pierwszej wojnie opiumowej Brytyjczycy zatknęli flagę na obszarze dzisiejszego Hongkongu. Mała osada rybacka, której kantońska nazwa „Heung Gong” znaczy „Pachnący Port”, stała się zaciszną bazą przemytu opium - i zarazem fundamentem jednego z największych cudów gospodarczych świata.
Według Piotra Semki atutem niewielkiej osady rybackiej była zaciszna zatoka na morskim szlaku do Kantonu, najważniejszego portu południowych Chin. Obok legalnej wymiany Brytyjczycy prowadzili tam zyskowny przemyt opium z Indii - Hongkong służył jako miejsce wyładunku narkotyku i przekazywania go miejscowym handlarzom. 20 stycznia 1841 r., po zwycięstwie w pierwszej wojnie opiumowej (1839-1842), Brytyjczycy zatknęli nad nim flagę.
Dwoistość nowej kolonii - portu opiumowego i ośrodka wolnego handlu - ilustruje zatrucie pieczywa z piekarni Esing 15 stycznia 1857 r.: zwolennik ruchu niepodległościowego miał dodać arszenik do bochenków przeznaczonych dla brytyjskiego garnizonu, zatruło się kilkaset osób, a kilka zmarło. Mimo silnego podejrzenia antybrytyjskiego spisku pracownicy i właściciel piekarni zostali uniewinnieni z braku dowodów - Semka traktuje ten wyrok jako przykład nieznanego wielu Chińczykom modelu sądownictwa: niezależnego i respektującego prawa oskarżonych.
W 1904 r. Hongkong przeładował już 12 mln ton materiałów i surowców - więcej niż najważniejsze porty europejskie. W 1925 r. miasto liczyło 625 tys. mieszkańców, z czego biali stanowili tylko 3 proc.; według spisu z 1931 r. mieszkało tam 14,4 tys. Brytyjczyków, z których połowę stanowili żołnierze garnizonu.