20 kwietnia 1943 1943

II wojna światowa

AK ogłosiła śmierć Krügera, który tylko odniósł rany

20 kwietnia 1943 r. pięcioosobowy oddział AK „Kosa-30” zaatakował w Krakowie Friedricha Wilhelma Krügera, wyższego dowódcę SS i policji w Generalnym Gubernatorstwie - uzbrojeni jedynie w konspiracyjne granaty „filipinki”, bez broni maszynowej, nie zdołali go zabić. Mimo to „Biuletyn Informacyjny” AK ogłosił kilkanaście dni później, że Krüger zginął.

Friedrich Wilhelm Krüger, SS-Obergruppenführer, od 4 października 1939 r. był wyższym dowódcą policji i SS w GG i odpowiadał za jedną z najbrutalniejszych polityk okupacyjnych w Polsce - w tym za akcję A-B (egzekucje w Palmirach), mord na 25 profesorach lwowskich uczelni i wysiedlenia na Zamojszczyźnie. Zarządzeniem z 12 lutego 1943 r. skazał na śmierć 70 Polaków - to ono stało się bezpośrednim powodem zamachu.

20 kwietnia 1943 r. pięcioosobowy oddział AK o kryptonimie „Kosa-30” czekał na przejazd Krügera trasą z Wawelu do jego biura w gmachu Akademii Górniczej w Krakowie. Napastnicy dysponowali tylko granatami konspiracyjnej produkcji, tzw. filipinkami, bez broni maszynowej - Krüger został jedynie ranny lub lekko kontuzjowany.

6 maja 1943 r. „Biuletyn Informacyjny” Armii Krajowej opublikował komunikat Kierownictwa Walki Cywilnej, głoszący, że Krüger został zgładzony - co nie było prawdą. Mimo nieudanego zamachu, wywarł on duże wrażenie w Niemczech, potwierdzając, że nawet najwyżsi przedstawiciele władz okupacyjnych nie mogą czuć się w Polsce bezpiecznie. O upadku Krügera zdecydowała dopiero katastrofalna akcja wysiedleńcza na Zamojszczyźnie - w październiku 1943 r. Himmler odwołał go ze stanowiska, a w maju 1945 r. Krüger popełnił samobójstwo.