9 grudnia 1945 1945

II wojna światowa

Zaaranżowana kolizja? Wypadek Pattona

9 grudnia 1945 r. pod Speyer w okupowanych Niemczech cadillac gen. George'a Pattona zderzył się z wojskową ciężarówką GMC - wedle oficjalnej wersji to zwykły wypadek, który dwa tygodnie później doprowadził do śmierci generała. Amerykański historyk Robert K. Wilcox twierdzi jednak, że kolizja była precyzyjnie zaaranżowanym zamachem.

Według relacji Wilcoxa ciężarówka prowadzona przez kpr. Roberta L. Thompsona miała ruszyć z pobocza dopiero w chwili, gdy ruszył stojący wcześniej przed zamkniętym przejazdem kolejowym cadillac Pattona - tak, by do zderzenia doszło w z góry ustalonym miejscu. Kierowca ciężarówki nigdy nie został przesłuchany, wkrótce potem zniknął, a dokumentacja śledztwa w sprawie wypadku miała zaginąć.

Z samego wypadku bez obrażeń wyszli kierowca Pattona szer. Horace Woodring i towarzyszący generałowi gen. Hobart Gay - tylko Patton doznał złamania karku i poważnych ran twarzy. Wilcox, opierając się na relacji byłego agenta OSS Douglasa Bazaty, twierdzi, że tuż po zderzeniu Bazata strzelił do generała z ukrycia za stertą głazów przy drodze, używając specjalnego karabinu wystrzeliwującego pocisk z żelastwa lub twardej gumy - nie standardową kulę - co wyjaśniałoby, czemu żadnego pocisku nigdy nie odnaleziono we wraku.

To teza jednego historyka, oparta w dużej mierze na niepotwierdzonych źródłowo zeznaniach Bazaty, który publicznie zaprzeczał swojemu udziałowi; sekcji zwłok Pattona nigdy nie wykonano, więc żadnej z wersji nie potwierdza dowód medyczny. Sam dzień wypadku - w odróżnieniu od okoliczności śmierci generała w szpitalu dwa tygodnie później - Wilcox przedstawia jako moment zamachu, nie jego skutek.