II wojna światowa
Szarża włoskiego pułku „Savoia” nad Donem
Niespełna 700 kawalerzystów włoskiego 3. Pułku Kawalerii „Savoia” zaatakowało nad Donem trzy sowieckie bataliony liczące około 2,5 tys. żołnierzy. Autor artykułu przedstawia to starcie jako ostatnią regularną szarżę kawaleryjską między siłami zbrojnymi państw.
Sowieci szykowali atak na świt 24 sierpnia, lecz około godz. 3.30 natknął się na nich włoski patrol. Dowodzący pułkiem płk Alessandro Bettoni Cazzago postanowił uderzyć pierwszy, zanim przeciwnik zamknie jego oddział w kleszczach.
Włosi łączyli szarże konne z walką pieszą: 2. szwadron uderzył na lewą flankę, zawrócił i zaszarżował ponownie, a spieszony 4. szwadron wiązał przeciwnika od frontu. Według danych przytoczonych w artykule walka zakończyła się około godz. 9.30 rozbiciem trzech sowieckich batalionów.
Koń dowódcy, Albino, uczestniczył w szarży, przeżył zmarłego w 1951 roku Bettoniego i żył otoczony sławą aż do lat 60. XX wieku. Artykuł odnotowuje też późniejszą szarżę pułku przeciw partyzantom jugosłowiańskim, dlatego określenie „ostatnia regularna” odnosi się do walki między siłami zbrojnymi państw.