15 stycznia 1919 1919

XX wiek

Zamordowanie Róży Luksemburg

W Berlinie zamordowano Różę Luksemburg, współprzywódczynię Związku Spartakusa, a jej ciało wrzucono do kanału; po czterech miesiącach wyłowione z wody zwłoki pochowano na cmentarzu Friedrichsfelde. Dekady później w podziemiach berlińskiej kliniki znaleziono inne, zmumifikowane ciało, które mogło być jej szczątkami - tej zagadki nigdy nie rozwiązano.

Według Weroniki Kostyrko, autorki biografii „Róża Luksemburg. Domem moim jest cały świat”, po zamordowaniu Luksemburg jej ciało wrzucono do berlińskiego kanału, skąd po czterech miesiącach wypłynęły zwłoki uroczyście pochowane na cmentarzu Friedrichsfelde. W latach 30. XX w. grób zlikwidowali hitlerowcy, a po wojnie, gdy cmentarz znalazł się w NRD, postawiono nowy nagrobek i urządzano przy nim oficjalne uroczystości.

Kostyrko potwierdza, że to nie tylko legenda: w latach 70. władze NRD potajemnie rozkopały grób i stwierdziły, że jest pusty - informacji tej nie podano jednak do publicznej wiadomości.

Po zjednoczeniu Niemiec w podziemiach kliniki uniwersyteckiej w Berlinie odnaleziono zmumifikowane, nieopisane ciało, które według patomorfologów mogło być ciałem Luksemburg. Szef kliniki, prof. Michael Tsokos, w 2009 r. przeszukał zachowane w warszawskim Archiwum Akt Nowych zielniki Róży, licząc na materiał do badań DNA - niczego nie znalazł. Nie udało mu się dowieść, że znalezione ciało było ciałem Luksemburg, ale nikt też nie udowodnił, że nim nie było. Ciało ostatecznie pochowano jako NN.