21 stycznia 1924 1924

ZSRS

Jęki w Gorkach

W daczy w Gorkach pod Moskwą o godz. 18.50 zmarł Włodzimierz Lenin. Jak relacjonuje Piotr Włoczyk za badaniami prof. Philipa A. Mackowiaka, sekcja zwłok wykazała zmiany w mózgu niezwykłe u człowieka, który nie dożył 54 lat.

Naczynia krwionośne mózgu Lenina były podczas sekcji tak silnie zwapnione, że lekarzom wydawały się twarde jak kamień - mimo że zmarły nie palił, nie nadużywał alkoholu, nie miał cukrzycy ani wysokiego ciśnienia. Zespół badaczy pod kierunkiem prof. Mackowiaka uznał za najbardziej prawdopodobną przyczynę dziedziczną chorobę powodującą wysoki poziom lipidów we krwi - za taką diagnozą przemawiał podobny zgon ojca Lenina, który umarł w tym samym wieku.

Według historyka Victora Sebestyena, Lenin po pierwszym udarze w maju 1922 r. co najmniej dwukrotnie prosił Stalina o dostarczenie trucizny - w tym w liście z 22 grudnia 1922 r., powołując się na humanitaryzm. Stalin obu próśb nie spełnił; Sebestyen interpretuje tę odmowę nie jako współczucie, lecz jako obawę przed odpowiedzialnością, gdyby jego udział w śmierci wodza wyszedł na jaw.

Agonię 21 stycznia 1924 r. wspominała żona Lenina, Nadieżda Krupska, jako charkot, głuche jęki i drżenie sparaliżowanego ciała. Decyzję o mumifikacji ciała, mimo sprzeciwu samej Krupskiej, Trockiego i brata Lenina, przeforsował Stalin, dla którego fizyczna obecność zmarłego wodza miała nadal legitymizować władzę następców.