18 stycznia 2006 2006

kultura

Śmierć ks. Jana Twardowskiego

W Warszawie zmarł ks. Jan Twardowski - poeta, który u schyłku życia stał się jednym z najpoczytniejszych autorów w Polsce, choć sam przez dekady próbował nie zostawić po sobie żadnego materialnego świadectwa.

Według badacza jego twórczości Waldemara Smaszcza, Twardowski świadomie niszczył własne dokumenty i zdjęcia - chciał pozostawić po sobie wiersze, a nie rozbudowane archiwum własnej osoby. Dlatego, jak pisała biografistka Magdalena Grzebałkowska, nawet chronologia jego edukacji pozostaje niejasna.

Smaszcz przytaczał relację prof. Konrada Górskiego, który w 1986 r. jako opiniujący dla Akademii Szwedzkiej kandydatów do Nagrody Nobla uważał, że powinien zgłosić właśnie Twardowskiego - zgłosił jednak Zbigniewa Herberta, bo sądził, że protestanccy Szwedzi nie nagrodzą katolickiego księdza.

Mimo ogromnej popularności - za życia łączny nakład jego książek miał przekroczyć 2 mln egzemplarzy, a napisał ponad 1,1 tys. wierszy - Twardowski chciał spocząć na warszawskich Powązkach. Został pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej decyzją prymasa Józefa Glempa; rozstrzygnięcie o miejscu pochówku pozostawił zwierzchnikom Kościoła.