21 kwietnia 1940 1940

ZSRS

Jedyna kobieta w katyńskim dole śmierci

Wywiezioną 20 kwietnia 1940 r. z Kozielska Janinę Lewandowską, jedyną kobietę wśród elity Wojska Polskiego zamordowanej w Katyniu, zastrzelono najprawdopodobniej 21 kwietnia 1940 r. w willi NKWD nad Dnieprem - dzień przed jej 32. urodzinami. W obozie zdążyła dzięki zgodzie generała zatrzymać za duży mundur oficerski, co pozwoliło jej uniknąć szykan sowieckiej straży.

Janina Lewandowska, z domu Dowbor-Muśnicka, córka gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, była pierwszą kobietą w Europie, która wykonała skok spadochronowy z wysokości 5000 metrów, i licencjonowaną pilotką sportową. Wzięta do niewoli 22 września 1939 r. pod Husiatyniem, trafiła najpierw do obozu w Ostaszkowie, a w grudniu 1939 r. do Kozielska.

W Kozielsku uzyskała od gen. Bronisława Bohaterewicza zgodę na zatrzymanie zbyt dużego oficerskiego munduru, otrzymanego przypadkiem we wrześniu 1939 r. - dzięki temu uniknęła szykan sowieckiej straży, choć nigdy formalnie nie była oficerem. Współwięzień, mjr Kazimierz Szczekowski, zanotował pod datą 7-8 lutego 1940 r., że „lotniczka - dzielna kobieta” trzyma się wzorowo mimo czterech miesięcy niewoli.

Wywiezioną z Kozielska 20 kwietnia 1940 r. Janinę zamordowano strzałem w tył głowy najprawdopodobniej 21 kwietnia 1940 r., dzień przed jej 32. urodzinami. Niemcy, odnajdując jej ciało podczas ekshumacji zimą 1943 r., nie potrafili wyjaśnić obecności kobiety wśród tysięcy zamordowanych oficerów. Czaszkę Janiny po wojnie ukrywał przed NKWD, a potem SB, przez dziesiątki lat prof. Bolesław Popielski - zidentyfikowano ją dopiero w 2005 r. metodą superprojekcji, a pochowano z honorami wojskowymi w rodzinnym Lusowie.