II wojna światowa
Śmierć Hansa-Joachima Marseille'a
Niemiecki as myśliwski Hans-Joachim Marseille zginął nad Afryką Północną nie w walce, lecz w wyniku awarii samolotu - według relacji historyka Colina D. Heatona statecznik uderzył go podczas katapultowania.
Według Heatona dym w kokpicie zmusił pilota do opóźnionego katapultowania, bo chciał dolecieć nad terytorium niemieckie; przy wyskoku statecznik samolotu uderzył go w klatkę piersiową i pachwinę, nie zdołał otworzyć spadochronu i zginął przy uderzeniu o ziemię. Niespełna miesiąc wcześniej, 1 września 1942 r., Marseille zestrzelił w ciągu jednego dnia 17 maszyn, za co telefonicznie pogratulował mu marszałek Albert Kesselring.
Rozmówca opisuje go jako pilota łamiącego regulaminowe zasady Luftwaffe i respektującego nieformalny kodeks honorowy - nie strzelał do pilotów na spadochronach i zrzucał na alianckie lotniska wiadomości o losie zestrzelonych lotników, mimo zakazu Göringa. Część anegdot o Marseille'u, zaznacza sam Heaton, mogła być zmyślona, a oceny jego umiejętności jako najlepszego pilota w historii pozostają osobistą opinią rozmówcy.