II wojna światowa
Śmierć gen. Wernera von Fritscha pod Warszawą
Były naczelny dowódca niemieckich wojsk lądowych gen. płk Werner von Fritsch zginął 22 września 1939 r. na przedpolu Warszawy, trafiony przypadkową serią polskiego karabinu maszynowego.
Według prawdopodobnej rekonstrukcji ogień otworzył por. Jan Borkowski, który zauważył trzech niemieckich oficerów obserwujących pole walki pod Zaciszem i Targówkiem - nie wiedział, że jednym z nich jest Fritsch. Pocisk rozerwał generałowi tętnicę w lewej nodze. Według relacji adiutanta Rosenhagena Fritsch stracił przytomność i zmarł z uśmiechem na twarzy w ciągu około minuty; gen. Wilhelm Keitel podawał później, że wykrwawienie zajęło kilka minut.
Rok wcześniej Fritsch został zdymisjonowany po oskarżeniu o kontakty homoseksualne, które - jak ustalił sąd wojskowy - dotyczyły w rzeczywistości innego oficera o podobnym nazwisku, kapitana Achima von Frischa. Sąd oczyścił generała, ale nie przywrócił mu wcześniejszej pozycji. We wrześniu 1939 r. pojechał na front polski jedynie jako honorowy dowódca 12. Pułku Artylerii - i zginął, ponownie nierozpoznany, tym razem przez polskiego strzelca.