Zbrodnie wojenne
Pierwsza masakra banderowskiej UPA w Paroślach
9 lutego 1943 r. sotnia UPA pod komendą Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki” wymordowała co najmniej 151 mieszkańców polskiej wsi Parośla - pierwszą ofiarę zaplanowanej, nie spontanicznej, antypolskiej akcji UPA.
Według historyka Damiana Karola Markowskiego Parośla otworzyła etap, w którym UPA - w przeciwieństwie do AK walczącej o odtworzenie państwa - realizowała plan usunięcia ludności polskiej z Wołynia i Galicji Wschodniej, kosztujący do czerwca 1945 r. życie ok. 90 tys. polskich cywilów.
Już wiosną 1943 r., tuż po Paroślach, instrukcje OUN-UPA nakazywały przedstawiać antypolską akcję jako samorzutną „reakcję mas ludowych” - choć według Markowskiego była to planowa polityka kierownictwa, nie chłopskie powstanie, do którego UPA miałaby się jedynie przyłączyć.
UPA zasiliła wiosną 1943 r. masowa dezercja ukraińskiej policji pomocniczej służącej Niemcom - część jej członków miała za sobą udział w Zagładzie Żydów. Jeden z nich, Iwan Kłymczak „Łysy”, dowodził później masakrą ponad 1,2 tys. mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej.