12 grudnia 1936 1936

Chiny

Generalissimus w jaskini

O godz. 5 rano 12 grudnia 1936 r. ok. 120 żołnierzy podległych "Młodemu Marszałkowi" Zhangowi Xueliangowi zaatakowało kwaterę Czang Kaj-szeka pod Xi'anem, chcąc wymusić na nim zawieszenie wojny z chińskimi komunistami. Generalissimus zbiegł przez okno, nie zdążywszy się ubrać.

Ostrzeżony hałasem Czang Kaj-szek, boso i w piżamie, przeskoczył mur otaczający kwaterę i ukrył się w niewielkiej jaskini na górze Lishan, gdzie po kilkugodzinnych poszukiwaniach odnaleźli go żołnierze Zhanga. Spiskowcom - samemu Zhangowi oraz watażce Yang Huchengowi - chodziło o zmuszenie generalissimusa do porozumienia z komunistami Mao Zedonga wobec zagrożenia japońskiego, czemu Czang się dotąd stanowczo przeciwstawiał.

Wiadomość o powodzeniu zamachu wywołała sprzeczne reakcje: komuniści początkowo domagali się egzekucji jeńca, a Stalin - uznający Czang Kaj-szeka za jedynego chińskiego polityka zdolnego skutecznie przeciwstawić się Japonii - zażądał od Mao jego jak najszybszego uwolnienia i nakazał rozstrzelanie szefa zagranicznych operacji NKWD Artura Artuzowa. Po negocjacjach z udziałem żony generalissimusa Song Meiling i komunisty Zhou Enlaia, Czang Kaj-szek został uwolniony w dniu Bożego Narodzenia 1936 r. i odleciał do Nankinu samolotem samego porywacza, któremu towarzyszył w tej podróży.