19 września 1939 1939

II wojna światowa

Ostatnie natarcie pod Lwowem

O świcie 19 września 1939 r. wykrwawione oddziały Frontu Południowego gen. Kazimierza Sosnkowskiego dotarły na przedpole Lwowa i ruszyły do ostatniego natarcia w rejonie Hołoska i Zamarstynowa. Batalion mjr. Eugeniusza Lityńskiego zdobył na bagnety sanatorium w Hołosku i wprowadził do miasta 105 żołnierzy, lecz Niemcy natychmiast ponownie zamknęli wyłom.

Podporucznik rezerwy Alfred Als zniszczył granatami stanowiska trzech niemieckich karabinów maszynowych przy sanatorium, co otworzyło drogę do jego zdobycia na bagnety. Sam Sosnkowski walczył wtedy w pierwszej linii razem z oficerami sztabu, strzelał z karabinu i kierował ogniem jednego z ostatnich działek przeciwpancernych zgrupowania; według relacji na pobojowisku pozostało 12-13 rozbitych niemieckich czołgów, lecz drogi do miasta nie udało się otworzyć.

Jak przekazano poecie Janowi Lechoniowi, po wcześniejszym zwycięstwie zgrupowania pod Mużyłowicami Sosnkowski miał oświadczyć, że zamierza »umrzeć« - deklarację, którą autor artykułu stawia w jednym rzędzie z żołnierską śmiercią ks. Józefa Poniatowskiego. Generał przeżył jednak starcie: w nocy z 20 na 21 września próbował obejść Niemców, lecz pod Dublanami zgrupowanie natknęło się na Armię Czerwoną, a wielu jego oficerów - w tym mjr Lityński - trafiło później do obozu w Starobielsku i zostało zamordowanych wiosną 1940 r. w Charkowie.