26 kwietnia 1937 1937

Wojna domowa w Hiszpanii

Zbombardowana Guernica miała fabryki broni, nie tylko symbole

26 kwietnia 1937 r. niemiecki Legion Condor i włoskie lotnictwo zbombardowały baskijskie miasteczko Guernica - węzeł dróg z dwiema fabrykami broni i fabryką amunicji, nie tylko symbol baskijskiego nacjonalizmu. Paradoksalnie najstarsza część miasta z Drzewem Guerniki i gmachem Rady, czyli właśnie baskijskimi symbolami narodowymi, przetrwała nalot nietknięta.

Według Wojciecha Jerzego Muszyńskiego nalot rozpoczął się około godz. 16, gdy kilkanaście niemieckich Heinkli He-111 z eskadry VB/88 zaatakowało okolice stacji kolejowej. Kilkanaście minut później włoskie Savoie, celując w most na rzece Oca, zrzuciły bomby z ponad 3,6 tys. metrów - przez silny wiatr spadły na miasto. Gdy po odwołaniu alarmu mieszkańcy ruszyli do akcji ratunkowej, nastąpiły dwa kolejne naloty kilkunastu Ju-52, których załogi przez gęsty dym nie widziały już celów i zrzucały bomby „na wyczucie”, trafiając głównie w domy. Militarnie operacja była fiaskiem: most i linia kolejowa pozostały nietknięte, a żaden wyznaczony cel wojskowy nie został uszkodzony - pilot Adolf Galland winą za to obarczał złe celowniki i brak doświadczenia załóg.

Obraz całkowicie zniszczonego, płonącego od końca do końca miasta ukształtował reportaż lewicowego korespondenta „The Times” George’a L. Steera, napisany - jak zaznacza autor - w hotelu w Bilbao, zanim Steer dotarł na miejsce; wielu historyków wątpi, czy w ogóle był w Guernice. Wersję dopracował niemiecki komunista Willi Münzenberg, specjalista od dezinformacji, a rozpropagował ją aparat Kominternu.

Liczba ofiar pozostaje nierozstrzygnięta: propagandowe szacunki sięgały 2,5 tys. zabitych i rannych, ale pierwszej rzeczowej weryfikacji w lokalnych archiwach dokonał historyk Ramón S. Larrazábal, ustalając mniej niż 500 cywilnych ofiar nalotów w całym Kraju Basków w czasie wojny; David Irving wskazał ok. 90 mieszkańców Guerniki, a Luis Pío Moa Rodríguez - 100-120 osób. Dla miasteczka liczącego niemal 5 tys. mieszkańców śmierć stu osób była wielką tragedią, ale według autora propaganda „poprawiła statystykę”, mnożąc realną liczbę przez 20.