II wojna światowa
Rozstrzelanie agenta 033B Jerzego Iwanowa-Szajnowicza
4 stycznia 1943 r. Niemcy rozstrzelali w ateńskiej dzielnicy Kesariani Jerzego Iwanowa-Szajnowicza, polskiego agenta brytyjskiego wywiadu o kryptonimie 033B, który przez ponad rok prowadził w okupowanej Grecji dywersję przeciw zaopatrzeniu Afrika Korps.
Największe uznanie Brytyjczyków zyskała metodyczna akcja niszczenia silników lotniczych: 033B nawiązał kontakt z robotnikami ateńskiej fabryki Malzinotti produkującej silniki dla Luftwaffe i przekazywał im substancję rozpuszczającą smary, która powodowała zatarcie silnika już w powietrzu, dopiero po około godzinie lotu. Dr Konstanty Janatos szacował, że w ten sposób uszkodzono nawet 400 samolotów, co w okresie decydującej bitwy pod El-Alamejn pozbawiło wojska Rommla części osłony powietrznej.
Według relacji naocznego świadka, sierżanta greckiej policji Giorgiosa Stamatopoulosa, podczas egzekucji na przerobionej na miejsce kaźni strzelnicy sportowej w Kesarianach Iwanow wyskoczył z samochodu, roztrącił kordon strażników i próbował uciec gwałtownymi zwrotami, trafiony seria dopiero po około 80 metrach; przywiązany do słupa odmówił zawiązania oczu i tuż przed salwą wykrzyczał słowa „wolność” i „ojczyzna”.
Był to już drugi i ostatni raz, gdy agenta wydano Niemcom (8 września 1942 r., bez szansy na ucieczkę) - pierwszy raz zdarzyło się to niespełna dwa miesiące po jego przybyciu do Grecji, jesienią 1941 r., gdy zbiegł z transportu wiozącego go do gestapo. To po tamtej pierwszej ucieczce, nie po drugim i ostatecznym pojmaniu, Ateny obwieszono za nim listami gończymi z nagrodą pół miliona drachm, sumę niewyobrażalną dla głodującej wojennej stolicy.