14 grudnia 1658 1658

potop szwedzki

Czarniecki wjeżdża konno do zimnego morza

14 grudnia 1658 r. hetman Stefan Czarniecki przeprawił swoje wojska przez wąską cieśninę na duńską wyspę Als, zajętą przez Szwedów. Według relacji naocznych świadków jako pierwszy wjechał konno do lodowatej wody.

Cieśnina oddzielająca Półwysep Jutlandzki od Als miała 420-500 m szerokości, do 10 m głębokości i temperaturę wody oraz powietrza ok. 4°C. Do ataku wysłano sześć lekkich chorągwi jazdy, łącznie 780 ludzi.

Według relacji Jana Chryzostoma Paska żołnierze wjeżdżali do wody konno, z pistoletami zatkniętymi za pas i ładownicami uwiązanymi u szyi, a słabiej pływające konie mieszano między lepszymi, by nie utonęły. Autor artykułu zaznacza, że część historyków uważa inaczej - że żołnierze płynęli w łodziach, jedynie holując konie - ale przeciwstawia tej wersji świadectwa naocznych uczestników (Pasek, towarzysz pancerny Jakub Łoś).

Dziesięć dni później, w Boże Narodzenie, Czarniecki zdobył leżącą w południowej Jutlandii Koldyngę. Powracający w tekście wers z "Mazurka Dąbrowskiego" o powrocie do ojczyzny "przez morze" odnosi się właśnie do tego epizodu, nie do znanego z Sienkiewicza przejścia Pilicy pod Warką w 1656 r.